Obserwatorzy

czwartek, 15 listopada 2012

KONKURS MARC ANTHONY

Kochane chciałam Was poinformować o konkursie organizowanym przez SNESE&BODY dla marki MARC ANTHONY.


















Aby wziąć udział w konkursie wystarczy zalogować się na stronie portalu Rossnet w zakładce www.rossnet.pl/konkursy

i odpowiedź na pytanie: Jaki jest Twój ulubiony produkt Marc Anthony?


Nagrody:
- zaproszenie w raz z osoba towarzyszącą na metamorfozę do salonu Marc Anthony w Toronto
- 50 zestawów kosmetyków Marc Anthony z nowej serii

Konkurs trwa od 22 listopada do 16 grudnia, tak więc zwycięzcę wyłonimy jeszcze przed świętami.



Zapraszam Was moje kochane do wzięcia udziału!!!!

czwartek, 4 października 2012

Chusteczki do demakijażu: Corine de Farme

Witam Was kochane moje bardzo serdecznie. Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją moim zdaniem świetnego produktu do demakijażu firny Corine de Farme, z którą jakiś czas temu nawiązałam współpracę.

Produktem, który chciałabym zrecenzować są Chusteczki do demakijażu- 98%-naturalnych składników.



Od producenta: Chusteczki nawilżające do demakijażu twarzy i oczu. Hypoalergiczna formuła**, oparta w 98% na naturalnych składnikach, doskonale usuwa makijaż, oczyszcza i nawilża* cerę, pozostawiając uczucie świeżości. nie zawiera alkoholu ani sztucznych barwników. Testowane pod kontrolą dermatologiczną i okulistyczną. Chusteczki pochodzenia naturalnego w 100% ulegają biodegradacji. * dotyczy wierzchniej warstwy skóry. ** Formuła opracowana w celu zmniejszenia występowania ryzyka alergii.

Moja opinia: Zacznę jak to zwykle bywa od opakowania. Świetne nieduże opakowanie, wieczko dobrze się zamyka, dzięki czemu nasze chusteczki nie wysychają. Do dyspozycji mamy 25 sztuk 100%-fibrowych chusteczek. Jestem bardzo zadowolona, że dostałam właśnie taki produkt do przetestowania  gdyż uwielbiam zmywać twarz i makijaż chusteczkami  Co prawda aktualnie używam mleczka i żelu do demakijażu. (ale to akurat w przerwie). Kolejnym zaskakującym dla mnie i ogromnym plusem jest zapach. Chusteczki pachną obłędnie- hmm taką świeżością, łąki, kwiatów połączonych razem. A jeśli chodzi o działanie: Chusteczki przede wszystkim świetnie usuwają makijaż jak i wszystkie nieczystości z naszej twarzy i jej okolic. Nie podrażniają i świetnie nawilżają skórę. Moim zdaniem po użyciu tej chusteczki moja skóra jest: odświeżona, nawilżona, zregenerowana  czyli same plusy.   Cena to około 7-8 zł. Jeśli się mylę to poprawcie mnie. Uważam, że chusteczki świetnie spełniają swoją rolę!
Moja ocena: 5/5

A wy używałyście tego produktu? Jakie macie zdanie na ten temat? Podzielcie się!
Pozdrawiam Was cieplutko:*










wtorek, 2 października 2012

Soap Bakery i powrót po długiej nieobecności

Witajcie moje kochane. Pewnie niektóre z Was myślały, że rzuciłam blogowanie. Nie. Po prostu w tym roku broniłam się i miałam wiele spraw do załatwienia właśnie z tym tematem. Poza tym były wakacje, trochę wyjeżdżałam i jeszcze problemy zdrowotne. Ale już wszystko pozałatwiane. Także będę z Wami już mam nadzieję  cały czas.
Mam wiele produktów do zrecenzowania, wiele nowości także mam nadzieję, że będziecie tutaj często zaglądać.

A na dziś przygotowałąm dla Was post z paczuszką, którą dostałam od Magdy z Soap Bakery.

Do przetestowania cudowne mydełka.
Od razu przyciągnęło mnie do siebie mydełko miętowe także już niedługo spodziewajcie się jego recenzji:)










P.S od dziś zaczęłam olejowanie włosów.

Mam nadzieję, ze systematyczne olejowanie, przyśpieszy wzrost moich kudełków.
A dziś ich stan i długość wyglądają tak:
Pozdrawiam Was cieplutko:*

czwartek, 9 sierpnia 2012

Fennelowskie mazidła-niestety nie dla mnie i MEGA PAKA

Witam Was moje drogie. Tak jak wczoraj obiecałam dzisiaj Recenzje mazidełek od formy Fennel. Ale o tym za chwilę. Najpierw chciałabym pochwalić się moją MEGA PAKĄ-którą dziś przyniósł mi Pan listonosz. Jest to paczka od firmy Etja z naturalnymi olejkami eterycznymi do przetestowania. Nie spodziewałam się, że będzie ich tak dużo. Ale bardzo się cieszę, zresztą jak wiecie troszkę interesuję się aromaterapią także mam nadzieję, że olejki świetnie się sprawdzą.

 

No dobrze a teraz wcześniej zapowiadane recenzje!
Już jakiś czas temu sporo blogerek dostało do przetestowania masła, jogurty i scruby do przetestowania od firmy Fennel. Ja również dostałam, ale musiały trochę poczekać na swoją kolej, gdyż byłam w trakcie używania innych.
Szczerze mówiać jak oglądałam te wszytskie pordukty na stronie Fennel, te jogurty, scruby czy masłą do ciała to aż mi ślinka leciała. Jednak po kilkudniowym testowaniu stwierdziłam TE PRODUKTY NIE SĄ DLA MNIE! NIESTETY:(








Zacznijmy od pierwszego produktu, którym jest Masło do Ciała- Różowy Grejpfrut.




Od producenta: Masło do Ciała Różowy Grejpfrut to soczysta i pobudzająca kompozycja składników przynoszących ulgę suchej i zmęczonej skórze. Dzięki bogatemu zestawowi witamin zawartych w grejpfrucie i jego właściwościom rewitalizującym oraz zawartości masła shea Twoja skóra błyskawicznie odzyska blask,
jędrność i nawilżenie. Świeży egzotyczny zapach dostarczy energii i ożywi ciało i umysł.


Moja opinia: Zacznę od opakowania-200g.  Cena około 30 zł. Ładne, brzoskwiniowy kolor, z tworzywa sztucznego, na opakowaniu widnieją grejpfruty mmm-same plusy. Minusem opakowania jest to, że nie widać ile ubyło produktu. A teraz trochę o konsystencji i działaniu- Po odkręceniu opakowania mamy srebrne wieczko (to dobrze, gdyż mamy pewność, że nikt go wcześniej nie raczył użyć). Masełko jest  w delikatnie różowo-pomarańczowym kolorze, i pięknym zapachu soczystych grejpfrutów. Konsystencja jest delikatna, nie lejąca się. I na tym kończą się według mnie dobre strony. Z początku zapach mi się podobał, ale już po kilkunastu razach stał się dla mnie zbyt chemiczny- taki owoc połączony z chemią, poza tym masło fakt faktem rozsmarowuje się dosyć dobrze, ale niestety przy rozsmarowywaniu pozostawia białe smugi, które oczywiście później znikają i oczywiście działanie- niby ma nawilżać- i nawilża ale chyba przez 10 min-potem moja skóra dalej pozostaje sucha a ja niestety albo stety uznaje tylko długotrwałe nawilżenie o pięknym zapachu. Według mnie moja skóra niestety nie odzyskuje blasku. Szkoda, że zawiodłam się na tym produkcie. Oczekiwałam czegoś więcej od Grejpfrutowego masła -ale niestety.
Moja ocena: 2/5 (za ładny kolor masła i opakowanie).


















Kolejnym produktem jest Jogurt do ciała o zapachu kremowego ciastka z kokosem.

 

Od producenta: Kojący, lekki i łatwo wchłaniający się, apetyczny  Jogurt do Ciała o zapachu Kremowego Ciastka z Kokosem. Intensywnie nawilża i ujędrnia, przywraca skórze elastyczność i pomaga utrzymać właściwy poziom nawilżenia. Delikatna formuła nadaje skórze jedwabistą gładkość i aromatyczny zapach. Nie pozostawia tłustych śladów, szybko się wchłania, odpowiedni dla każdego rodzaju skóry.


Moja opinia: Jogurt, ah ten jogurt... Opakowanie ładne, bialutkie, 300g, z piękna ilustracją ciasteczka z kokosem. Po odkręceniu również srebrne wieczko i po otwarciu wieczka JAK DLA MNIE strasznie odrzucający na maksa mega słodki zapach, aż mdły. Lubię słodkie zapachy naprawdę! Ale ten nie wiem strasznie mnie odrzucił już na wstępie, więc oddałam go mojej babci, której zapach akurat bardzo odpowiada. Cóż mogę powiedzieć. Jogurt w kolorze białym- o konsystencji lekkiej pierzynki i myślę, ze tak właśnie powinien wyglądać jogurt. Dobrze rozsmarowuje się na skórze i szybko się wchłania, co do nawilżenia również bardzo słabo wypada na tle innych balsamów, które używam. Jogurt nie dla mnie szczególnie ten zapach!
Moja opinia: 2/5 (Za wygodne, ładne opakowanie i konsystencję).


Mam nadzieję, że nie odstraszyłam Was zbytnio. Pozdrawiam i jutro recenzja kosmetyków DLA.