Witam Was kochane moje bardzo serdecznie. Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją moim zdaniem świetnego produktu do demakijażu firny Corine de Farme, z którą jakiś czas temu nawiązałam współpracę.
Produktem, który chciałabym zrecenzować są Chusteczki do demakijażu- 98%-naturalnych składników.
Od producenta: Chusteczki nawilżające do demakijażu twarzy i oczu. Hypoalergiczna formuła**, oparta w 98% na naturalnych składnikach, doskonale usuwa makijaż, oczyszcza i nawilża* cerę, pozostawiając uczucie świeżości. nie zawiera alkoholu ani sztucznych barwników. Testowane pod kontrolą dermatologiczną i okulistyczną. Chusteczki pochodzenia naturalnego w 100% ulegają biodegradacji. * dotyczy wierzchniej warstwy skóry. ** Formuła opracowana w celu zmniejszenia występowania ryzyka alergii.
Moja opinia: Zacznę jak to zwykle bywa od opakowania. Świetne nieduże opakowanie, wieczko dobrze się zamyka, dzięki czemu nasze chusteczki nie wysychają. Do dyspozycji mamy 25 sztuk 100%-fibrowych chusteczek. Jestem bardzo zadowolona, że dostałam właśnie taki produkt do przetestowania gdyż uwielbiam zmywać twarz i makijaż chusteczkami Co prawda aktualnie używam mleczka i żelu do demakijażu. (ale to akurat w przerwie). Kolejnym zaskakującym dla mnie i ogromnym plusem jest zapach. Chusteczki pachną obłędnie- hmm taką świeżością, łąki, kwiatów połączonych razem. A jeśli chodzi o działanie: Chusteczki przede wszystkim świetnie usuwają makijaż jak i wszystkie nieczystości z naszej twarzy i jej okolic. Nie podrażniają i świetnie nawilżają skórę. Moim zdaniem po użyciu tej chusteczki moja skóra jest: odświeżona, nawilżona, zregenerowana czyli same plusy. Cena to około 7-8 zł. Jeśli się mylę to poprawcie mnie. Uważam, że chusteczki świetnie spełniają swoją rolę!
Moja ocena: 5/5
A wy używałyście tego produktu? Jakie macie zdanie na ten temat? Podzielcie się!
Pozdrawiam Was cieplutko:*
czwartek, 4 października 2012
wtorek, 2 października 2012
Soap Bakery i powrót po długiej nieobecności
Witajcie moje kochane. Pewnie niektóre z Was myślały, że rzuciłam blogowanie. Nie. Po prostu w tym roku broniłam się i miałam wiele spraw do załatwienia właśnie z tym tematem. Poza tym były wakacje, trochę wyjeżdżałam i jeszcze problemy zdrowotne. Ale już wszystko pozałatwiane. Także będę z Wami już mam nadzieję cały czas.
Mam wiele produktów do zrecenzowania, wiele nowości także mam nadzieję, że będziecie tutaj często zaglądać.
A na dziś przygotowałąm dla Was post z paczuszką, którą dostałam od Magdy z Soap Bakery.
Do przetestowania cudowne mydełka.
Od razu przyciągnęło mnie do siebie mydełko miętowe także już niedługo spodziewajcie się jego recenzji:)
P.S od dziś zaczęłam olejowanie włosów.
Mam nadzieję, ze systematyczne olejowanie, przyśpieszy wzrost moich kudełków.
A dziś ich stan i długość wyglądają tak:
Pozdrawiam Was cieplutko:*
Mam wiele produktów do zrecenzowania, wiele nowości także mam nadzieję, że będziecie tutaj często zaglądać.
A na dziś przygotowałąm dla Was post z paczuszką, którą dostałam od Magdy z Soap Bakery.
Do przetestowania cudowne mydełka.
Od razu przyciągnęło mnie do siebie mydełko miętowe także już niedługo spodziewajcie się jego recenzji:)
P.S od dziś zaczęłam olejowanie włosów.
Mam nadzieję, ze systematyczne olejowanie, przyśpieszy wzrost moich kudełków.
A dziś ich stan i długość wyglądają tak:
Pozdrawiam Was cieplutko:*
czwartek, 9 sierpnia 2012
Fennelowskie mazidła-niestety nie dla mnie i MEGA PAKA
Witam Was moje drogie. Tak jak wczoraj obiecałam dzisiaj Recenzje mazidełek od formy Fennel. Ale o tym za chwilę. Najpierw chciałabym pochwalić się moją MEGA PAKĄ-którą dziś przyniósł mi Pan listonosz. Jest to paczka od firmy Etja z naturalnymi olejkami eterycznymi do przetestowania. Nie spodziewałam się, że będzie ich tak dużo. Ale bardzo się cieszę, zresztą jak wiecie troszkę interesuję się aromaterapią także mam nadzieję, że olejki świetnie się sprawdzą.

No dobrze a teraz wcześniej zapowiadane recenzje!
Już jakiś czas temu sporo blogerek dostało do przetestowania masła, jogurty i scruby do przetestowania od firmy Fennel. Ja również dostałam, ale musiały trochę poczekać na swoją kolej, gdyż byłam w trakcie używania innych.
Szczerze mówiać jak oglądałam te wszytskie pordukty na stronie Fennel, te jogurty, scruby czy masłą do ciała to aż mi ślinka leciała. Jednak po kilkudniowym testowaniu stwierdziłam TE PRODUKTY NIE SĄ DLA MNIE! NIESTETY:(
Zacznijmy od pierwszego produktu, którym jest Masło do Ciała- Różowy Grejpfrut.

Od producenta: Masło do Ciała Różowy Grejpfrut to soczysta i pobudzająca kompozycja składników przynoszących ulgę suchej i zmęczonej skórze. Dzięki bogatemu zestawowi witamin zawartych w grejpfrucie i jego właściwościom rewitalizującym oraz zawartości masła shea Twoja skóra błyskawicznie odzyska blask,
Moja opinia: Zacznę od opakowania-200g. Cena około 30 zł. Ładne, brzoskwiniowy kolor, z tworzywa sztucznego, na opakowaniu widnieją grejpfruty mmm-same plusy. Minusem opakowania jest to, że nie widać ile ubyło produktu. A teraz trochę o konsystencji i działaniu- Po odkręceniu opakowania mamy srebrne wieczko (to dobrze, gdyż mamy pewność, że nikt go wcześniej nie raczył użyć). Masełko jest w delikatnie różowo-pomarańczowym kolorze, i pięknym zapachu soczystych grejpfrutów. Konsystencja jest delikatna, nie lejąca się. I na tym kończą się według mnie dobre strony. Z początku zapach mi się podobał, ale już po kilkunastu razach stał się dla mnie zbyt chemiczny- taki owoc połączony z chemią, poza tym masło fakt faktem rozsmarowuje się dosyć dobrze, ale niestety przy rozsmarowywaniu pozostawia białe smugi, które oczywiście później znikają i oczywiście działanie- niby ma nawilżać- i nawilża ale chyba przez 10 min-potem moja skóra dalej pozostaje sucha a ja niestety albo stety uznaje tylko długotrwałe nawilżenie o pięknym zapachu. Według mnie moja skóra niestety nie odzyskuje blasku. Szkoda, że zawiodłam się na tym produkcie. Oczekiwałam czegoś więcej od Grejpfrutowego masła -ale niestety.
Moja ocena: 2/5 (za ładny kolor masła i opakowanie).
Kolejnym produktem jest Jogurt do ciała o zapachu kremowego ciastka z kokosem.

Od producenta: Kojący, lekki i łatwo wchłaniający się, apetyczny Jogurt do Ciała o zapachu Kremowego Ciastka z Kokosem. Intensywnie nawilża i ujędrnia, przywraca skórze elastyczność i pomaga utrzymać właściwy poziom nawilżenia. Delikatna formuła nadaje skórze jedwabistą gładkość i aromatyczny zapach. Nie pozostawia tłustych śladów, szybko się wchłania, odpowiedni dla każdego rodzaju skóry.
Moja opinia: Jogurt, ah ten jogurt... Opakowanie ładne, bialutkie, 300g, z piękna ilustracją ciasteczka z kokosem. Po odkręceniu również srebrne wieczko i po otwarciu wieczka JAK DLA MNIE strasznie odrzucający na maksa mega słodki zapach, aż mdły. Lubię słodkie zapachy naprawdę! Ale ten nie wiem strasznie mnie odrzucił już na wstępie, więc oddałam go mojej babci, której zapach akurat bardzo odpowiada. Cóż mogę powiedzieć. Jogurt w kolorze białym- o konsystencji lekkiej pierzynki i myślę, ze tak właśnie powinien wyglądać jogurt. Dobrze rozsmarowuje się na skórze i szybko się wchłania, co do nawilżenia również bardzo słabo wypada na tle innych balsamów, które używam. Jogurt nie dla mnie szczególnie ten zapach!
Moja opinia: 2/5 (Za wygodne, ładne opakowanie i konsystencję).
Mam nadzieję, że nie odstraszyłam Was zbytnio. Pozdrawiam i jutro recenzja kosmetyków DLA.
No dobrze a teraz wcześniej zapowiadane recenzje!
Już jakiś czas temu sporo blogerek dostało do przetestowania masła, jogurty i scruby do przetestowania od firmy Fennel. Ja również dostałam, ale musiały trochę poczekać na swoją kolej, gdyż byłam w trakcie używania innych.
Szczerze mówiać jak oglądałam te wszytskie pordukty na stronie Fennel, te jogurty, scruby czy masłą do ciała to aż mi ślinka leciała. Jednak po kilkudniowym testowaniu stwierdziłam TE PRODUKTY NIE SĄ DLA MNIE! NIESTETY:(
Zacznijmy od pierwszego produktu, którym jest Masło do Ciała- Różowy Grejpfrut.
Od producenta: Masło do Ciała Różowy Grejpfrut to soczysta i pobudzająca kompozycja składników przynoszących ulgę suchej i zmęczonej skórze. Dzięki bogatemu zestawowi witamin zawartych w grejpfrucie i jego właściwościom rewitalizującym oraz zawartości masła shea Twoja skóra błyskawicznie odzyska blask,
jędrność i nawilżenie. Świeży egzotyczny zapach dostarczy energii i ożywi ciało i umysł.
Moja opinia: Zacznę od opakowania-200g. Cena około 30 zł. Ładne, brzoskwiniowy kolor, z tworzywa sztucznego, na opakowaniu widnieją grejpfruty mmm-same plusy. Minusem opakowania jest to, że nie widać ile ubyło produktu. A teraz trochę o konsystencji i działaniu- Po odkręceniu opakowania mamy srebrne wieczko (to dobrze, gdyż mamy pewność, że nikt go wcześniej nie raczył użyć). Masełko jest w delikatnie różowo-pomarańczowym kolorze, i pięknym zapachu soczystych grejpfrutów. Konsystencja jest delikatna, nie lejąca się. I na tym kończą się według mnie dobre strony. Z początku zapach mi się podobał, ale już po kilkunastu razach stał się dla mnie zbyt chemiczny- taki owoc połączony z chemią, poza tym masło fakt faktem rozsmarowuje się dosyć dobrze, ale niestety przy rozsmarowywaniu pozostawia białe smugi, które oczywiście później znikają i oczywiście działanie- niby ma nawilżać- i nawilża ale chyba przez 10 min-potem moja skóra dalej pozostaje sucha a ja niestety albo stety uznaje tylko długotrwałe nawilżenie o pięknym zapachu. Według mnie moja skóra niestety nie odzyskuje blasku. Szkoda, że zawiodłam się na tym produkcie. Oczekiwałam czegoś więcej od Grejpfrutowego masła -ale niestety.
Moja ocena: 2/5 (za ładny kolor masła i opakowanie).
Kolejnym produktem jest Jogurt do ciała o zapachu kremowego ciastka z kokosem.
Od producenta: Kojący, lekki i łatwo wchłaniający się, apetyczny Jogurt do Ciała o zapachu Kremowego Ciastka z Kokosem. Intensywnie nawilża i ujędrnia, przywraca skórze elastyczność i pomaga utrzymać właściwy poziom nawilżenia. Delikatna formuła nadaje skórze jedwabistą gładkość i aromatyczny zapach. Nie pozostawia tłustych śladów, szybko się wchłania, odpowiedni dla każdego rodzaju skóry.
Moja opinia: Jogurt, ah ten jogurt... Opakowanie ładne, bialutkie, 300g, z piękna ilustracją ciasteczka z kokosem. Po odkręceniu również srebrne wieczko i po otwarciu wieczka JAK DLA MNIE strasznie odrzucający na maksa mega słodki zapach, aż mdły. Lubię słodkie zapachy naprawdę! Ale ten nie wiem strasznie mnie odrzucił już na wstępie, więc oddałam go mojej babci, której zapach akurat bardzo odpowiada. Cóż mogę powiedzieć. Jogurt w kolorze białym- o konsystencji lekkiej pierzynki i myślę, ze tak właśnie powinien wyglądać jogurt. Dobrze rozsmarowuje się na skórze i szybko się wchłania, co do nawilżenia również bardzo słabo wypada na tle innych balsamów, które używam. Jogurt nie dla mnie szczególnie ten zapach!
Moja opinia: 2/5 (Za wygodne, ładne opakowanie i konsystencję).
Mam nadzieję, że nie odstraszyłam Was zbytnio. Pozdrawiam i jutro recenzja kosmetyków DLA.
środa, 8 sierpnia 2012
QUIZOWE Kosmetyki u Bordowych Szpilek
Witam Was moje drogie. Przepraszam, że tak dodaję posty co jakiś czas, ale już niedługo wyjeżdżam do Czech Republic i pomalutku szykuję się.
Dziś dotarła do mnie paczuszka od Madzi http://modanablogi.blogspot.com/ od której dostałam Ziaja Nuno- Kremik tonujący i do tego Lakierek Miyo Zielony- zresztą sami zobaczcie:
Ślicznie dziękuję:*
A teraz recenzje kosmetyków, które w końcu zdążyłam w większej części przetestować, żeby się wypowiedzieć. Mowa o kosmetykach od firmy Quiz Cosmetics
Dzięki firmie mogłam przetestować:
Lakier Every Day nr 55.
Od producenta: Nadaje paznokciom wspaniały połysk, piękny i trwały kolor. Szybko schnie, nie tworzy smug. Nie zawiera szkodliwego toluenu, formaldehydu i dibuthylphtalate.
Moja opinia: Kolor wspaniały- delikatny róż, ale potrzebne są dwie warstwy by dobrze pokryć paznokieć, szybko schnie.
Moja ocena: 4,5/5 Przede wszystkim za wspaniały kolor!
Lakier Safari
Od producenta: Kolekcja najmodniejszych kolorów tego sezonu. Łatwo rozprowadzają się na paznokciach pokrywając je równą i gładką warstwą. Jest trwały, długo utrzymuje połysk.Nie zawiera szkodliwego toluenu, formaldehydu i dibuthylphtalate.
Moja opinia: Kolejny wspaniały morski kolor-Niebieski czyli mój ulubiony. Jak wiecie lakierki te są tanie i są dostępne w wielu sklepach. wydawałoby się, że tani to słaby, a wystraczy jedna warstwa, któa świetnie pokrywa. Utrzymuje się dosyć długo, ze schnięciem średnio sobie radzi, nie jest to 60 sekund. Ale poza tym Polecam obydwa lakierki.
Moja ocena:4,5/5
Ostatnio miałam je na stopkach i prezentowały się tak:
Kolejną rzeczą, którą dostałam to kredka do oczy czyli tzw eyeliner o numerze 015-zielony

Od producenta: Miękkie, lekko rozprowadzają się na powiece, tworząc gładką i precyzyjną kreskę o głębokim kolorze.
Doskonale podkreśla kształt oka i spawia, że wydaje sie ono bardziej wyraziste. Efekt utrzymuje na powiece przez wiele godzin
Moja opinia: Ja staram się nie używać kredk do oczu, kiedyś używałam bardzo rzadko,a ostatnimi czasy w ogóle. Krednka ma ładny kolor-zielony-pasuje do mojego koloru oczu, ale tak naprawdę wolę cienie. Czsami uzywam tek kredki to podkreślenia oka, ale jakoś nie bardzo to lubię. Czy efekt się utrzymuje? Mam takie oczy, że co bym nie pomalowała kredką i tak zawsze się rozmażę.
Moja opinia: 4/5
KREDKA TRAFIA DO ZAKŁADKI WYMIANKA!
Następnym produktem jest baza pod cienie-long lasting-utrwalająca

Moja opinia: Często czytałam u Was moje kochane na blogach, że używacie baz pd cienie, czy pod makijaż. I muszę Wam powiedzieć, że jest to pierwszy tego typu kosmetyk, który mam, i z którego jestem bardzo zadowolona. Cienie o wiele dłużej utrzymują się na powiece, nie rozmazują się i do tego baza świetnie wydobywa kolor z cieni. Może następnym razem jakiś makijaż Wam pokażę, gdyż ostatnimi czasy zaczęłam bawić się w wymalowywanie oczu:) Uważam, że jest to świetny produkt, godny polecenia.
Moja ocena: 5/5
I już Was nie zamęczam i pokazuję ostatnią rzecz:
Jest to błyszczyk do ust:

Moja opinia: Błyszczyk nieduży, opakowanie bardzo fajne, mieści się do torebeczki. Zapach błyszczyku hm... owocowa guma do żucia-to chyba takie połączenie-bardzo przyjemnie. Kolor delikatnie różowy, ale tak tyci tyci. Na ustach bardzo ładnie wygląda i delikatnie się błyszczy. Jedyny minus jak dla mnie to, że nie utrzymuje się zbyt długo.
Moja ocena: 4/5
Mam nadzieję, że dotrwałyście kochane do końca:* Jest mi bardzo miło, że ciągle Was przybywa!!
A jutro recenzja kosmetyków firmy Fennel!
ZAGLĄDAJCIE DO ZAKŁADKI WYMIANKA (JUTRO ZNÓW COŚ PRZYBĘDZIE)!!
Pozdrawiam Was serdecznie:*
Dziś dotarła do mnie paczuszka od Madzi http://modanablogi.blogspot.com/ od której dostałam Ziaja Nuno- Kremik tonujący i do tego Lakierek Miyo Zielony- zresztą sami zobaczcie:
Ślicznie dziękuję:*
A teraz recenzje kosmetyków, które w końcu zdążyłam w większej części przetestować, żeby się wypowiedzieć. Mowa o kosmetykach od firmy Quiz Cosmetics
Dzięki firmie mogłam przetestować:
Lakier Every Day nr 55.
Od producenta: Nadaje paznokciom wspaniały połysk, piękny i trwały kolor. Szybko schnie, nie tworzy smug. Nie zawiera szkodliwego toluenu, formaldehydu i dibuthylphtalate.
Moja opinia: Kolor wspaniały- delikatny róż, ale potrzebne są dwie warstwy by dobrze pokryć paznokieć, szybko schnie.
Moja ocena: 4,5/5 Przede wszystkim za wspaniały kolor!
Lakier Safari
Od producenta: Kolekcja najmodniejszych kolorów tego sezonu. Łatwo rozprowadzają się na paznokciach pokrywając je równą i gładką warstwą. Jest trwały, długo utrzymuje połysk.Nie zawiera szkodliwego toluenu, formaldehydu i dibuthylphtalate.
Moja opinia: Kolejny wspaniały morski kolor-Niebieski czyli mój ulubiony. Jak wiecie lakierki te są tanie i są dostępne w wielu sklepach. wydawałoby się, że tani to słaby, a wystraczy jedna warstwa, któa świetnie pokrywa. Utrzymuje się dosyć długo, ze schnięciem średnio sobie radzi, nie jest to 60 sekund. Ale poza tym Polecam obydwa lakierki.
Moja ocena:4,5/5
Ostatnio miałam je na stopkach i prezentowały się tak:
Kolejną rzeczą, którą dostałam to kredka do oczy czyli tzw eyeliner o numerze 015-zielony
Od producenta: Miękkie, lekko rozprowadzają się na powiece, tworząc gładką i precyzyjną kreskę o głębokim kolorze.
Doskonale podkreśla kształt oka i spawia, że wydaje sie ono bardziej wyraziste. Efekt utrzymuje na powiece przez wiele godzin
Moja opinia: Ja staram się nie używać kredk do oczu, kiedyś używałam bardzo rzadko,a ostatnimi czasy w ogóle. Krednka ma ładny kolor-zielony-pasuje do mojego koloru oczu, ale tak naprawdę wolę cienie. Czsami uzywam tek kredki to podkreślenia oka, ale jakoś nie bardzo to lubię. Czy efekt się utrzymuje? Mam takie oczy, że co bym nie pomalowała kredką i tak zawsze się rozmażę.
Moja opinia: 4/5
KREDKA TRAFIA DO ZAKŁADKI WYMIANKA!
Następnym produktem jest baza pod cienie-long lasting-utrwalająca
Moja opinia: Często czytałam u Was moje kochane na blogach, że używacie baz pd cienie, czy pod makijaż. I muszę Wam powiedzieć, że jest to pierwszy tego typu kosmetyk, który mam, i z którego jestem bardzo zadowolona. Cienie o wiele dłużej utrzymują się na powiece, nie rozmazują się i do tego baza świetnie wydobywa kolor z cieni. Może następnym razem jakiś makijaż Wam pokażę, gdyż ostatnimi czasy zaczęłam bawić się w wymalowywanie oczu:) Uważam, że jest to świetny produkt, godny polecenia.
Moja ocena: 5/5
I już Was nie zamęczam i pokazuję ostatnią rzecz:
Jest to błyszczyk do ust:
Moja opinia: Błyszczyk nieduży, opakowanie bardzo fajne, mieści się do torebeczki. Zapach błyszczyku hm... owocowa guma do żucia-to chyba takie połączenie-bardzo przyjemnie. Kolor delikatnie różowy, ale tak tyci tyci. Na ustach bardzo ładnie wygląda i delikatnie się błyszczy. Jedyny minus jak dla mnie to, że nie utrzymuje się zbyt długo.
Moja ocena: 4/5
Mam nadzieję, że dotrwałyście kochane do końca:* Jest mi bardzo miło, że ciągle Was przybywa!!
A jutro recenzja kosmetyków firmy Fennel!
ZAGLĄDAJCIE DO ZAKŁADKI WYMIANKA (JUTRO ZNÓW COŚ PRZYBĘDZIE)!!
Pozdrawiam Was serdecznie:*
Subskrybuj:
Posty (Atom)


